Dodano: 2006-08-18 13:08
Akurat sznyty to jest rzecz bardzo śmieszna i bardzo żałosna, mam wiele znajomych, którzy się tną, wtedy ich bioe na słówko i opowiadam ich jak można się zabić pastą diamentową, to ich leczy z cięcia. Dołowania u siebie też nie zauważyłam, bo ani chybi go nie ma (szczęśliwe dziecko, dacie słoik z ogórkami i już się cieszy), co nie zmienia faktów, że wiekszość tró nawet ze mną nie pogada a już ma zlew
:)
Dodano: 2006-09-10 18:45
Temat zamarł, ale spróbuję go odświerzyć :D (ładnie proszę o dalsze pisanie postów :) )
Moim zdaniem z tolerancją powinno się ograniczać - nie możemy być tolerancyjni dla ludzi, którzy dla nas także nie są tolerancyjni, ponieważ prowadziłoby to do momentu, w ktorym musielibyśmy przyjąć cudze zasady i wartości tylko dlatego, że przecież ni można go obrażać ani dyskryminować...
A w sprawie prześladowania różnych subkultur trochę przesadzacie. Co prawda słyszałem nie raz od moich kolegów teksty w stylu "chodźmy do parku naw**** brudasom", ale wy także nie dajecie przykładu postawy tolerancyjnej pisząc "dresiare są tacy i tacy". Poza tym wiele dużo spośród metali czuje swą wyższość nad innymi (co również zauważyłem w postach pod tym tematem) bez wyraźnego powodu. Prawda jest taka, że bez względu czy ktoś jest "drechem" czy "brudem" jest takimamym człowiekiem o takiej samej wartości!
Dodano: 2006-09-10 19:02
Fiedor: Tylko, że co innego wolność, a co innego tolerancja
A subkultury to zabawna sprawa, choć kiedyś podchodziło się do tego tak poważnie i był czas, gdy królowały teksty "jesteś metalem/metalówą?", "słuchasz metalu?", "metal rulez" :D :D :D Teraz człowiek na myśl o tym się po prostu uśmiecha :D
Dodano: 2006-09-10 19:09
Właśnie. Mam kolegę, który się ubiera w dresy, a nosi długie włosy (prawie do pasa) i słucha raggae :D I tak ogólnie co do tematu: tłum i większość nigdy nie były tolerancyjne. A tłum zawsze jest tak głupi, jak najgłupsza w nim osoba.
Dodano: 2006-09-10 19:16
| Cytat: |
| Moim zdaniem z tolerancją powinno się ograniczać - nie możemy być tolerancyjni dla ludzi, którzy dla nas także nie są tolerancyjni (...) |
To się nazywa, mój drogi, CHRZEŚCIJAŃSTWO, o czym wiedzieć powinieneś, gdyż urodziłeś się, wychowałeś, i umrzesz w Jezusie Chrystusie.
| Cytat: |
| ponieważ prowadziłoby to do momentu, w ktorym musielibyśmy przyjąć cudze zasady i wartości tylko dlatego, że przecież ni można go obrażać ani dyskryminować...
|
I dlatego miałeś w szkole takie coś jak "asertywność".
| Cytat: |
| A w sprawie prześladowania różnych subkultur trochę przesadzacie. Co prawda słyszałem nie raz od moich kolegów teksty w stylu "chodźmy do parku naw**** brudasom" |
Skoro są brudni, to pewnie trzeba im wpierdolić
| Cytat: |
| ale wy także nie dajecie przykładu postawy tolerancyjnej pisząc "dresiare są tacy i tacy". |
| Cytat: |
| Poza tym wiele dużo spośród metali czuje swą wyższość nad innymi |
| Cytat: |
| mash nowe manieczki?? |
| Cytat: |
| Prawda jest taka, że bez względu czy ktoś jest "drechem" czy "brudem" jest takimamym człowiekiem o takiej samej wartości! |
G*** prawda. Jest człowiekiem wg. konstytucji, prawa naturalnego czy jakiegokolwiek innego zmyślonego lub nie. Jednak mimo tego człowiek zawsze będzie klasyfikował inne osoby swojego gatunku. Ile razy powiedziałeś lub pomyślałeś "ale idiota"? To nie odnosi się tylko do metalu ani do żadnego innego syfiastego gatunku muzyki, tylko do wszelkich aspektów życia człowieka. Czasem trudno się powstrzymać przed nieprzychylnym określaniem zawodnika biorącego udział w teleturnieju, bo akurat nie wiedział tego, co nam się przypomniało w ciągu dwóch sekund. No i co, czy to znaczy, że jest gorszy? Niby nie, bo jest człowiekiem tak jaki my. Ale skoro my coś wiedzieliśmy, on nie, to znaczy, że jesteśmy lepsi, a jeśli tak, on musi być gorszy
Jednak oceniając coś wedle systemów wartości, można śmiało powiedzieć "[costam] to banda debili". Np. drechy. Wszyscy dresiarze jakich znam siedzą albo w knajpie, albo na siłowni, ćpają, kradną, i generalnie jeśli się takich nie zna, lepiej nie podchodzić. Jak na mój system wartości, to są podludzie. Jedyny cel w życiu to mieć bardziej lub mniej udanego tripa? Ja nawet zwykłego zielska nie zapaliłem, i jakoś z tym żyję.
No i co, jesteśmy równi?
---------------
| Cytat: |
| Mam kolegę, który się ubiera w dresy, |
Fajnie, ale chodzić w jakichś ciuchach, a utożsamiać się z czymś lub akceptować jakąś ideologię (lub po prostu styl bycia) to różnica. Czy jak chodzisz w butach Nike, to jesteś od razu sportowcem?
Dodano: 2006-09-10 19:28
Nie, ludzie nie są, nigdy nie byli i nigdy nie będą równi - komunizm mamy już za sobą, nie sprawdził się. Ale ludzi nie różnicuje na lepszych lub gorszych to w co się ubierają, jakiej słuchają muzyki ani jak długie włosy mają.
Rlyeh twierdzisz, że metale są lepsi od tych , którzy słuchają maniek? A niby pod jakim względem są lepsi? Chyba tylko pod tym, że są jeszcze bardziej zamknieci na wszystko co jest choć troche inne od tego co jest im bliskie.
Większość dresów mysli tylko o tym żeby mieć lepszy trip? A większość "metali" myśli może tylko o tym, żeby nachlać się jak najwięcej piwa lub taniego wina i polecieć pod jakąś scenę machać łbem i obijać się o innych nachlanych. Jeśli ktoś w ten sposób jklasyfikuje ;ludzi to jest to dla mnie śmieszne.
ludzie troche więcej otwartości!!!
"Uważaj, żeby nie pomylić nieba z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu."
Dodano: 2006-09-10 19:51
| Cytat: |
| Rlyeh twierdzisz, że metale są lepsi od tych , którzy słuchają maniek? |
| Cytat: |
| Chyba tylko pod tym, że są jeszcze bardziej zamknieci na wszystko co jest choć troche inne od tego co jest im bliskie. |
| Cytat: |
| Większość dresów mysli tylko o tym żeby mieć lepszy trip? |
| Cytat: |
| A większość "metali" myśli może tylko o tym, żeby nachlać się jak najwięcej piwa lub taniego wina |
| Cytat: |
| Jeśli ktoś w ten sposób jklasyfikuje ;ludzi to jest to dla mnie śmieszne. |
| Cytat: |
| ludzie troche więcej otwartości!!! |
------------------------
| Cytat: |
| Ale ludzi nie różnicuje na lepszych lub gorszych to w co się ubierają, jakiej słuchają muzyki ani jak długie włosy mają. |
Święta prawda! Tylko większość o tym nie wie. Tylko człowieka poznaje się nie przy piciu piwa lub powierzchownej gadce. Ani na żadnym "forum", będącym forum tylko z nazwy.
Chodzi o to, że jeżeli, powiedzmy, oglądamy sobie teledysk Mother North (nie, lepiej Deicide) razem z babcią, a potem oglądamy wiadomości, gdzie stoi,ż e banda gówniarzy rozwaliła cmentarz... to właśnie jestesmy świadkiem rodzenia się sterotypu. I tak funkcjonuje to całe gadanie o metalach, brudasach, naziolach, dresach, księżach co gwałcą dzieci, i tak dalej.
Dodano: 2006-09-10 20:25
| Cytat: |
| Jednak oceniając coś wedle systemów wartości, można śmiało powiedzieć "[costam] to banda debili". Np. drechy. Wszyscy dresiarze jakich znam siedzą albo w knajpie, albo na siłowni, ćpają, kradną, i generalnie jeśli się takich nie zna, lepiej nie podchodzić. Jak na mój system wartości, to są podludzie. |
To jest dość krzywdzące generalizowanie. Znam wielu "dresów" i raczej wszysscy z nich nie kradną, A siedzenie na siłowni lub w knajpie to raczej nic złego.
| Cytat: |
| Cytat:
Rlyeh twierdzisz, że metale są lepsi od tych , którzy słuchają maniek? A gdzie napisałem, że są lepsi? |
Tutaj tak napisałeś:
| Cytat: |
| Cytat:
Poza tym wiele dużo spośród metali czuje swą wyższość nad innymi Bo tak jest. Mi osobiście żyje się lepiej wiedząc, że myślę słuchając muzyki, potrafię ją zinterpretować, i że potrafię potem o tym porozmawiać innymi słowami, niż Cytat: mash nowe manieczki?? |
| Cytat: |
| Wiem, że mam rację, ale jeżeli ktoś udowodni mi, że się mylę, poproszę, by wytłumaczył mi to jeszcze raz. Nie jestem otwarty? |
W jakiej kwesti wiesz, że masz racje?
A tak poza tym to ja też nie zaliczam się do metali, dresów, brudów, do żadnej kategori raczej się nie zaliczam, generalnie mam w dupie to kto jakiej słucha muzyki, w co się ubiera jakie ma włosy i cpokolwiek jeszcze można by wymyślić, do czasu aż nie wejdzie mi w drogę we wrogich zamiarach. W tym momencie kończy się moja tolerancja... choć na takim etapie spraw to już nie o tolerancje chodzi ale raczej o obronę, obronę niekoniecznie tylko siebie.
"Uważaj, żeby nie pomylić nieba z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu."
Dodano: 2006-09-10 20:45 Zmieniono: 2006-09-10 20:50
| Cytat: |
| To jest dość krzywdzące generalizowanie. |
| ja sam napisał(a): |
| Wszyscy dresiarze jakich znam |
| Ty sam napisał(a): |
| Znam wielu "dresów" |
Na wielu forach pojawiają się tematy z tym słowem na "t" w tytule. Ale co z tego wynika, skoro adaś1984 (Poznań) zna skina, który z bycia skinem ma tylko łysą głowę, natomiast monisia_14 (Pcim Dolny) widziała, jak dwóch łysych panów robi coś złego dowolnemu bożemu stworzeniu. Generalizowanie to mierzenie swoją miarą wszystkiego, ja tak nie zrobiłem.
O to też chodzi w tym moim tekście z "byciem lepszym". To ja się czuję lepszy, ale nie mówię przez to, że wszyscy którzy spełniają zadane warunki, są tak samo fajni jak ja (
) Bo to by było generalizowanie. A tak, to tylko może być megalomania.
| Cytat: |
| W jakiej kwesti wiesz, że masz racje? |
| Cytat: |
| A tak poza tym to ja też nie zaliczam się (...) |
-----------
| Cytat: |
| Zgadzam się całkowicie z Gwynbleidd. Rlyeh, Twoje wypowiedzi są po prostu nielogiczne! |
No cóż; dobrze że ja sam wiem, o co mi chodzi :)
Dodano: 2006-09-10 20:47
Zgadzam się całkowicie z Gwynbleidd. Rlyeh, Twoje wypowiedzi są po prostu nielogiczne!
Dodano: 2006-09-10 20:54
No fakt nie zwróciłem uwagi na niesamowicie ważne słowa klucze w Twojej wypowiedzi. Doskonale nadajesz się mój drogi na polityka, dołącz więc czym prędzej do obecnie rządzącej polską ekipy, bo oni też lubują się w "niezręcznych skrótach myślowych" i słowach kluczach.
Mam racje we wszystkich kwestiach w których mam rację... piękna sekwencja, bardzo wiele wyjaśnia. To zawsze przecież może być jedna kwestia na 1000 przez Ciebie wypowiedzianych a zdanie to nadal pozostanie prawdziwe. Kariera polityka stoi przed Tobą otworem.
"Uważaj, żeby nie pomylić nieba z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu."
Dodano: 2006-09-10 21:35
Nie bedę się wtrącał do dyskusji powiem tylko że faktycznie czasem naprawdę można wobec niektórych yo czuć tylko litość. Dzisiaj poszedłem z kumplami pograć w piłkę. CHciałem z nimi pogadać ale mogłem tylko przez godzinę słuchać jak jeden z ziomków opowiadał ze go z klubu wywalili bo się tak nawalił że lozę zarzygał. Naprawdę imponujące... Czasem zdarza mis ię na ulicy ze jakiś koleś wrzaśnie ZŁOOO albo MROOOK w moim kierunku. Wtedy tylko chce mi się śmiać tak samo jak kiedy grajac raz na ruski rok w piłkę słyszę jak się z siebie śmieją nawzajem txtamiw stylu "nie no metal cię pojechał". Nie utozsamiam się z żadną subkulturą bo mi to niepotrzebne. I co z tego ze jestem zamknięty i czesto mi się zdzarza miec doła? Czy to znaczy ze zosatłbym sklasyfikowany jako kinder? Spotkałem się juz z takimi określeniami ale ja wcale nie chcę być tró bo jak już mówiłem nie czuję się metalem ani nikim innym oprócz tego że jestem sobą. Nie czuję się lepszy bo nie oceniam ludzi po tym jak się ubierają ani po tym czego słuchają. Znam parę osób które słuchają syfiastej muzy ale są zupełnie normalne. Nauczyłem się olewac debili którzy ciesza się że mogą skomentować mój wygląd. Jeśli to jest ich sposób na życie to jest ich problem ja mam ciekawsze rzeczy do roboty. Jeśli coś się w mojej wypowiedzi nie trzyma kupy to dawać u mnie to dosc częste zjawisko :-D[/img]
"You gotta put your faith in a loud guitar..."
Dodano: 2006-09-11 09:28
Hahaha
Siedziałam kiedyś w pociągu z pijanym facetem, który był murarzem i rozmawialiśmy o literaturze. Gadałam kiedyś z dwoma dresami, którzy powiedzieli, gdzie doradzają mi w nocy nie chodzić, bo jest niebezpiecznie, po czym pomogli mi ugasić pożar, który przypadkiem spowodowałam :D Gadałam też z "mondrymi" i "inteligętnymi" metalami, którzy byli zachlani, gadali o "fajnych dupach" ozdabiając wypowiedź różnymi "ku.." i "chu..", a po chwili jeden się oficjalnie porzygał
Teraz wystarczy wymieszać osoby i zachowania... z tym też się spotkałam. Dlatego nie należy uogólniać
Aha, a częsty dół to jeden z objawów CHOROBY zwanej depresją. Nie powinno się tego utożsamiać z żadną subkulturą. Raczej bywa tak, że do danej subkultury ciągną osoby o określonej osobowości. Depresja jest m.in. domeną metali, gotów i powiedzmy wszystkich (za przeproszeniem jak to określił bodajże Gombrowicz) ćwierćartystów. Nie mówię tu, że wszyscy są tacy, ale często to pociąga te wrażliwe (ekhm, zdolinowane) postaci, bo wyczuwają zrozumienie odosobnienia i patos, który ich pociąga. Np. dosyć mocno różnią się goci słuchający gotyku i ci od electro. Bo gatunek muzyki również wybiera się ze względu na nastrój. Styl klasyczny a nazwę to cyberpunkowym... klasyka, tradycja a przyszłość i zmiany. Depresja - rozdrapuje się rany i patrzy bojaźliwie na złowrogą przyszłość. Tyle w ramach uogólnień, które można dostrzec. Ale stąd m.in. ten mroooook
Zresztą... nie chce mi się bardziej rozpisywać, bo mam wrażenie, że piszę teraz o rzeczach oczywistych
I co za dużo to niezdrowo :D Spadam się uczyć 
Dodano: 2006-09-11 10:08
Czytając to forum mam odczucie, że jest ważne bycie 'kimś", metalem, nie metalem, gothem, nie gothem. Moim zdaniem to nie tak - nie ważne czego słuchasz, jak się ubierasz, ile masz lat, jak długie masz włosy (lub czy wogóle je masz). Według mnie ważne jest co sobą przedstawiasz, czym w środku jesteś, nie na pokaz. Słucham metalu, chodzę w skórach, mam długie włosy - ale czy to znaczy że jastem lepszy od dresa - nie! dopóki tego nie udowodnię swoim zachowaniem. Jeździło się po koncertach i łaziło po "dziwnych "dzielnicach - i wszędzie, wszędzie! znajdą się ci dobrzy i ci źli. I gdy słyszę jak to dresy są idioci, bo puści , bo z kijami na nas - metali, bo oni, to bo oni sro..,a sam byłem świadkiem nie raz gdy na widok pojedyńczego egzemplarza w dresie rusza naście "lepszych i tolerancyjnych " metali.... I jakie są wtedy różnice - żadne!
Jasne, że gdy widzę dwie grupy - metali i dresów - to podejdę do metali, ale nie dlatego, że są lepsi, tylko dlatego, że z nimi znajdę więcej wspólnych tematów do rozmów. I nie czuję się lepszy, po prostu - ja słucham metalu i wiem, że o muzyce z dresem nie pogadam.
Dodano: 2006-09-12 18:23
Ludzie cos mi tu smierdzi
. Znam kilku z was:
Ubieracie sie glownie na czarno, conajmniej ciemne kolory lub czarna koszulka, nosicie dlugie włosy, słuhacie metalu, nosicie glany. Takich ludzi okresla sie mianem metali tak czy nie? A teraz kazdy twierdzi ze metalem nie jest tak? Wiec co to jest? Zbieg okolicznosci?
Ja osobiscie cenie sobie ludzi o zdefiniowanym swiatopogladzie.
Najbardziej nie lubie takich ktorzy nie identyfikuja sie z niczym i nikim, krytykuja wszytko dookola, pieprzonych oportunistów. Gdy zajmuja sie jakas dziedzina i idzie im gorzej mowia iz to dziedzina jet do d... a nie oni.
Wiele razy widzialem na forum glosy krytyki: ocenianie jest zle, szufladkowanie jest zle, klasyfikajcje nie maja sensu, ja sie w to nie bawie itp. Swiat sklada sie z ludzi rownych i rowniejszych, grup znajomych, subkultur, kolek wzajemnej adoracji nie wiem dlaczego mamy udawac ze tego nie ma. Oryginalnosc za wszelka cene jest smieszna.
Life is complex: it has both real and imaginary components
Dodano: 2006-09-12 18:36
| Cytat: |
| Ludzie cos mi tu smierdzi |
Wdeples w gowno moze :wink:
| Cytat: |
| Najbardziej nie lubie takich ktorzy nie identyfikuja sie z niczym i nikim, |
Ja sie identyfikuje sam ze soba czy to juz wystarczy 8)
| Cytat: |
| krytykuja wszytko dookola |
No cuz trzeba miec jakis sposob na zycie :wink:
| Cytat: |
| Oryginalnosc za wszelka cene jest smieszna. |
Dla mnie smieszne jest wpasowywanie sie gdzies na sile i potrzeba nalezenia do jakies grupy/subkultury/kola gospodyn wiejskich/sekty/innego_chujostwa
za bardzo cenie sobie swa niezaleznosci takie tam bzdety blablabla i tak wiecie ocochoco wiec sie nie bede produkowal nadmiernie 8)
------------------
WWO-Moge wszystko
united we stand divided we fall
Dodano: 2006-09-12 20:55
Amorphous ma trochę racji, pisząc, ze usiłowanie być oryginalnym za wszelką cenę jest śmieszne. I ma rację zauważając, że każdy z was pisze, iż nie jest metalem, pomimo tego, że większość jest. :D
Ale śmieszne jest także naśladowanie kogoś na siłę, próba stania się kimś innym, jak również próba udawania "idealnego", "prawdziwego" przedstawiciela jakiejś subkultury. Trzeba znaleźć złoty środek :)
Dodano: 2006-09-13 13:21
Amorphous- ja myśle co do tych metali, gotów i innych barbie, że takei podziały to funkconują w podstawówce. na starość ludzie po prostu mają juz wyrobiony gust i styl, czyż nie?
bo gdzie jest zasada np. w moim przypadku: na imprezach pure gotycki strój (przewaznie) obroże czasem inne gadżety, a na uczelni bluzka w zielone groszki, filuterna spódniczka i sandały, albo pumy. no halo, ale mój ubiór raczej mnie nie klasyfikuje w żadnej subkulturze- ubieram sie tak jak mam ochote danego dnia i kropka. generalnie potrafiłabym się obrazić za nazwanie mnie gotką, bo o gotach jako o grupie w społeczeństwie mam mniemanie co najmniej "nijakie", a to z pewnych oczywistych powodów, których raczej tłumaczyć nie muszę.
wszystko zalezy od punktu patrzenia.
Dodano: 2006-09-13 17:12
Ludzie potrzebuja szufladkowania bo to jest duze udogodnienie w organizowaniu sobie widzenia swiata. Kazdy to robi. Jak widzi dlugie wlosy, ramoneske i glany to nie mysli sobie "nie wolno mi szufladkowac bo to takie niskie, moze koles wcale nie slucha metalu, nie wolno mi go zaklasyfikowac jako kogos sluchajacego metalu" tylko sobie mysli "o, idzie jakis metal"
Ten kto oburza sie na szufladkowanie, sam to robi niejednokrotnie kazdego dnia. A jak komus to ze go szufladkuja az tak przeszkadza to chyba wystarczy to olac, nie?
Dodano: 2006-10-18 22:08
Jeszcze zalezy co rozumiemy pod słowem "szufladkować". Moim zdaniem jest to przypisywanie określonych cech czlowiekowi, na podstawie innych. Takie dopowiadanie sobie. Jeśli zobaczę kogoś w koszulce Irion Maiden, na 99% słucha tego zespołu. To jest zwykła obserwacja. Szufladkowaniem będzie, jeśli stwierdzę, że na pewno słucha tylko metalu, a do tego jest jakiśtam, np zbuntowany, twardy czy cokolwiek innego.
Ktoś kto słucha metalu nie musi się od razu deginiowac jako metal, bo to już sprawi, że ludzie dokleją mu określoną etykietkę. Myślę, że jednak każdy powinien po prostu być sobą i mieć swój styl, który może łączyć elementy różnych kultur i subkultur.
Czasem nie sobosób sie określic inaczej,niż swoim wasnym imieniem i nazwiskiem
A niekiegy można i to, jak zauważono, wiele ułatwia. Osobiście jestem za zasadą "złotego środka", czyli możeemy interpretować to, co widzimy, ale nie na;eży przesadzić.
AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"
Dodano: 2006-10-19 19:46
Skoro jest temat NIE tolerancji... Widzieliście ten filnik z wiadomości, z nowej kampanie naszego kochanego ministra edukacji? On mnie po prostu rozwalił...
Dla tych, którzy nie widzieli, opowiem:
Idzie sobie młodzież grzecznie do szkółki, wchodzą do środka... Na końu idzie czterech metali... A tu drzwi się przed nimi zamykają. XD
Giertych uważa, że należy eliminować pewne osoby...
Brawo, brawo! Czyżbyśmy mówili NIE polskiej inteligencji, NIe własenym poglądom, stylkowi, upodobaniom muzycznym? JAkie to "mądre"... Co z tego,z ę to będą najlepsi uczniowie, skoro śmią nie nosić mundurka?
Ale ja myślę, że on poprostu się obawia, że ludzie, którzy mają coś do powiedzenia, mogą to powiedzieć. Śmieszy mnie jego stosumek, a zarazem przeraża, że żyję w państwie, gdie taka nietolerancja jest tolerowana...
AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"
Dodano: 2006-10-19 20:15
Tjaaa widziałem to. Ten gość juz dawno przestał mnie śmieszyc i zaczął mnie rzerażac. Najgorsze jest to że teraz bojący się o stołki dyrektorzy placówek mogą sie jeszcze faktycznie przejąć. Ponoc Roman to powiedział chociaż pewnien nie jestem ze świat bez tolerancji istniał i jeszcze długo może istniec czy coś takiego. No koniec świata z tym gościem... Ale mi się wydaje ze teraz jemu już nie chodzi nawet o to czy ktoś ma coś do powiedzenia tylko o samo odstawanie od "normy"> Wiadomo ze wiecej jest młodizeży która ubiera się w dresiki lub szeroki yo ciuchy a "metale" i reszta to mniejszość. Wydaje mi się że to po prostu ubiór "nonszalancki " jak oni to w wiadomosciach nazwali to trochę inny niż nosi cała reszta. Nie mam zamiaru nosic do szkoły dresu. Mogą mnie tam nie wpuszczać nie obrażę się 
"You gotta put your faith in a loud guitar..."
Dodano: 2006-10-19 20:56
Nazywają to jak nazywają, bo przeciez nie moga powiedzieć wprost, że są nietolerancyjni. Ja jakbym miałą się przejmowac wszystkim, co wymyśli nasz rząd i traktować poważnie, to już chyba bym się pochlastała, albo ześwirowała (a może nie stało się to dlatego, zę normalna nigdy nie byłam?
), więc wolę się śmiać... A w sumie ciekawe, myślisz, ze mógłby dla mroków znieśc obowiązek nauki do 18 roku życia? :D Chociaz ja mam ambicje i i tak bym nie skorzystała.
Ale za to taka specjalna szkoła to byłoby coś... Sami ludzie z klimatu. :D
Ja myślę, ze ludzie nie powskakują w dresiki, zęby si dopasować. Tak samo jak ja nie założę dzinsowych biodrówek i różowej bluzeczki. :D Chociaż może..
Tylko przyjaciele by się do mnie nie przyznawali. 
AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"
Dodano: 2006-10-19 21:02
Nazywają to jak nazywają, bo przeciez nie moga powiedzieć wprost, że są nietolerancyjni. Ja jakbym miałą się przejmowac wszystkim, co wymyśli nasz rząd i traktować poważnie, to już chyba bym się pochlastała, albo ześwirowała (a może nie stało się to dlatego, zę normalna nigdy nie byłam?
), więc wolę się śmiać... A w sumie ciekawe, myślisz, ze mógłby dla mroków znieśc obowiązek nauki do 18 roku życia? :D Chociaz ja mam ambicje i i tak bym nie skorzystała.
Ale za to taka specjalna szkoła to byłoby coś... Sami ludzie z klimatu. :D
Ja myślę, ze ludzie nie powskakują w dresiki, zęby si dopasować. Tak samo jak ja nie założę dzinsowych biodrówek i różowej bluzeczki. :D Chociaż może..
Tylko przyjaciele by się do mnie nie przyznawali. 
AMO ERGO SUM / "najlepszy sposób na uniknięcie krytyki- nic nie robić i nic nie znaczyć" / "Every passing minute is another chance to turn it all around"